Prokrastynacja rzadko wynika z lenistwa. Zwykle zadanie budzi nieprzyjemne uczucie: lęk przed oceną, nudę, poczucie przytłoczenia albo obawę, że nie wyjdzie idealnie. Odłożenie go daje natychmiastową ulgę, więc mózg uczy się powtarzać ten manewr. Za każdym razem rośnie jednak poczucie winy, a razem z nim opór przed startem.
Przykład: mężczyzna od miesiąca ma zadzwonić do urzędu w sprawie zaległej sprawy. Codziennie planuje ten telefon, codziennie sprząta zamiast dzwonić, a wieczorem ma wyrzuty sumienia. Sam telefon zająłby cztery minuty. Trudny nie jest telefon, tylko wyobrażenie nieprzyjemnej rozmowy i możliwej krytyki.
Pomaga dzielenie zadania na absurdalnie małe kroki, zasada dwóch minut, ustalanie konkretnej pory i miejsca oraz wyrozumiałość wobec siebie, bo samokrytyka pogłębia odkładanie. Jeśli prokrastynacja jest bardzo nasilona, warto sprawdzić, czy nie stoją za nią ADHD u dorosłych, depresja albo silny lęk, i skonsultować to z psychologiem pracującym z prokrastynacją.
Spotykane też jako: odkładanie na później, odwlekanie