Regulacja emocji nie polega na ich tłumieniu ani na byciu zawsze spokojnym. Chodzi o to, żeby zauważyć, co czuję, nazwać to i wybrać reakcję zamiast działać automatycznie. Pomagają w tym: nazywanie emocji słowami, oddech, ruch, zmiana sposobu patrzenia na sytuację i odroczenie decyzji do momentu, gdy napięcie opadnie.
Przykład: ojciec wraca zmęczony i zastaje bałagan w pokoju nastolatka. Automatyczna reakcja to krzyk i trzaśnięcie drzwiami. Regulacja to zauważenie: jestem wściekły i głodny, dam sobie dziesięć minut, zjem, a potem porozmawiam. Rozmowa po tych dziesięciu minutach wygląda zupełnie inaczej i zwykle daje lepszy efekt.
Umiejętności regulacji uczy się w terapii dialektyczno-behawioralnej, w terapii poznawczo-behawioralnej i w treningach uważności. Dzieci uczą się jej od dorosłych, którzy przy nich się regulują. Jeśli emocje regularnie wymykają się spod kontroli i kończą awanturą, wycofaniem albo autoagresją, warto skonsultować się ze specjalistą.
Spotykane też jako: radzenie sobie z emocjami, kontrola emocji