Przy dysregulacji emocje wybuchają jak zapałka: od zera do stu w kilka sekund, a powrót do równowagi trwa godziny. To nie kwestia złej woli ani rozpieszczenia. Bardzo często wiąże się z trudnym dzieciństwem, w którym nikt nie nauczył dziecka nazywać i uspokajać uczuć, albo z wrodzoną wysoką wrażliwością układu nerwowego.
Przykład: partnerka mówi, że tego wieczoru woli zostać w domu. Osoba z dysregulacją w ciągu chwili przechodzi od lekkiego zawodu do poczucia całkowitego odrzucenia, mówi rzeczy, których potem żałuje, i przez pół nocy nie może się uspokoić. Rano widzi, jak nieproporcjonalna była reakcja, i dokłada do tego wstyd.
Dysregulacja emocjonalna to jeden z głównych elementów osobowości borderline, występuje też przy ADHD, po traumie i przy niektórych zaburzeniach nastroju. Dobrą skutecznością cieszy się terapia dialektyczno-behawioralna, która wprost uczy konkretnych umiejętności. Jeśli rozpoznajesz u siebie ten wzorzec, warto skonsultować się z psychoterapeutą.
Spotykane też jako: rozchwianie emocjonalne, huśtawka emocjonalna