Lęk działa jak fala: rośnie, osiąga szczyt i opada, jeśli tylko nie uciekniemy. Ucieczka daje natychmiastową ulgę, ale uczy mózg, że zagrożenie było prawdziwe, więc następnym razem strach jest większy. Ekspozycja przerywa to koło. Robi się ją stopniowo, po ustaleniu z terapeutą listy sytuacji od najłatwiejszej do najtrudniejszej.
Przykład: osoba z lękiem przed jazdą windą zaczyna od stania w otwartej windzie na parterze, potem jednego piętra z terapeutą, potem samodzielnie, aż po jazdę na dziesiąte piętro w godzinach szczytu. Każdy krok powtarza się tyle razy, aż napięcie wyraźnie spadnie. Nikt nie jest do niczego zmuszany ani zaskakiwany.
Ekspozycja jest jedną z najlepiej przebadanych metod w fobiach, lęku napadowym, fobii społecznej i nerwicy natręctw, gdzie łączy się ją z powstrzymaniem reakcji. Nie należy jej robić samodzielnie na oślep, zwłaszcza po traumie. Warto szukać psychoterapeuty pracującego w nurcie poznawczo-behawioralnym.
Spotykane też jako: terapia ekspozycyjna, odwrażliwianie