Kiedy obciążenie przekracza aktualne możliwości, psychika sięga po sprawdzone dawniej strategie: obrażanie się, płacz, milczenie, potrzeba bycia zaopiekowanym, czasem objawy fizyczne. Nie jest to udawanie ani manipulacja, tylko automatyczne wycofanie się do bezpieczniejszego poziomu funkcjonowania, na którym ktoś inny brał odpowiedzialność.
Przykłady: pięciolatek po narodzinach rodzeństwa znowu zaczyna moczyć się w nocy i mówić jak młodsze dziecko. Dorosły w czasie choroby oczekuje opieki i decyzji od partnera, choć na co dzień jest samodzielny. Osoba w silnym konflikcie w pracy przestaje odbierać telefony i chowa się pod kocem, zamiast odpowiedzieć na maile.
Chwilowa regresja bywa zdrowa i regenerująca, zwłaszcza w chorobie, po stracie albo po dużym wysiłku. Niepokojące jest to, gdy utrwala się i zaczyna zdejmować odpowiedzialność za sprawy, które trzeba załatwić, albo obciąża bliskich rolą rodzica. U dzieci warto najpierw wykluczyć przyczyny zdrowotne, a potem sprawdzić, co się ostatnio zmieniło w ich życiu.
Spotykane też jako: cofnięcie się, zachowanie dziecinne