Pojęcie kojarzy się z Alfredem Adlerem i jego myśleniem o poczuciu niższości jako motorze rozwoju. Ktoś, kto czuł się gorszy w jednej dziedzinie, wkłada ogromną energię w inną i często osiąga tam dużo. Sam mechanizm jest więc twórczy, dopóki nie zamienia się w jedyny sposób udowadniania sobie własnej wartości.
Przykłady: uczeń, któremu nie idzie matematyka, zostaje gwiazdą szkolnej sceny albo drużyny. Osoba nieśmiała w kontaktach osobistych buduje imponującą karierę zawodową. Ktoś, kto w dzieciństwie doświadczał niedostatku, jako dorosły z uporem gromadzi majątek i trudno mu przestać, nawet gdy niczego już nie brakuje.
Kompensacja szkodzi, gdy przypomina bieg bez mety: kolejne osiągnięcia dają ulgę na krótko, a poczucie bycia niewystarczającym wraca. Bywa też, że koszt płacą zdrowie i bliscy. Pomaga zajęcie się samym poczuciem braku, zamiast ciągłego zasypywania go wynikami. To częsty temat pracy terapeutycznej nad samooceną i perfekcjonizmem.
Spotykane też jako: nadrabianie, wyrównywanie braków