W wyparciu treść nie znika, tylko przestaje być dostępna dla świadomości. Nadal działa: wraca w snach, w przejęzyczeniach, w napięciu w ciele, w nagłym lęku bez wyraźnego powodu. To dlatego ktoś potrafi opowiadać o bardzo trudnym okresie życia spokojnym głosem, jakby mówił o kimś obcym, a jednocześnie źle sypiać i nie wiedzieć dlaczego.
Typowy przykład: dorosła osoba nie pamięta całych lat dzieciństwa, w których działo się coś przykrego, ale bez powodu unika konkretnego zapachu, dzielnicy albo tonu głosu. Inny przykład to złość na bliską osobę, której nie wolno było czuć w domu rodzinnym, więc znika ze świadomości i zamienia się w bóle głowy albo w ciągłe zmęczenie.
Krótkoterminowo wyparcie ratuje: pozwala funkcjonować po stracie albo po wypadku, kiedy przeżycie wszystkiego naraz byłoby nie do zniesienia. Szkodzi, gdy trwa latami i odcina od własnych potrzeb. W terapii nie chodzi o gwałtowne wydobywanie wspomnień, tylko o bezpieczne tempo, w którym psychika sama zaczyna dopuszczać to, co odłożyła.
Spotykane też jako: represja, wypieranie